• Gdzie byliśmy,  OGÓRKIEM NA DRUGĄ PÓŁKULĘ

    Gdzie słońce zachodzi pomarańczowo

    Jest taki stan w USA, który można określić jednym kolorem „RUDY” – takie jest właśnie Utah. Mieni się wszystkimi odcieniami rdzy. Żółcie prerii pobliskich stanów momentalnie ciemnieją i przyjmują kolor od wyblakłej pomarańczy do czerwono-brązowego koloru jesiennych liści klonu. Uwielbiam takie kolory, a one w połączeniu z błękitem nieba stanowią idealną parę. W Utah byliśmy już 6 lat temu, ekspresem – i nie mieliśmy okazji odczuć tej rudości tak bardzo jak tym razem. Wtedy zachwyciło nas Monument Valley i Zion – dlatego tak bardzo chcieliśmy wrócić w te rejony i zachwycić się nimi bardziej. Powrót w znajome strony W przypadku Doliny Monumentów i Parku narodowego Zion był to trochę taki…

  • OGÓRKIEM NA DRUGĄ PÓŁKULĘ

    W ogrodzie królowej – Bryce Canyon

    Jest taki kanion zwą go Bryce. Poznacie go po charakterystycznych strzelistych pomarańczowych iglicach. Pomarańczowo w ogóle jest w Bryce Canyon, a poza tym znajdziecie paletę rudości, różu, ale i biel wpadającą w ecru. Tyle kolorów na tam (stosunkowo) małym skrawku ziemi. Oczy szaleją czasem, bo nie wiedzą na którym kolorze się skupić. Co polecamy w Bryce Canyon? Jest w Bryce jedno miejsce Ogrodem Królowej zwane i w sumie dopiero kiedy uzmysłowisz sobie tę nazwę, to zaczynasz postrzegać Bryce jak piaskową warownię jakiejś rudej królowej.  Pośród ogrodu siedzi ta królewska para Widzisz wieże strażnicze, krużganki, komnaty i trony. I okna, z których wyjrzy pewnie za chwilę uwięziona księżniczka. Przechadzasz się ostrożnie…

  • Nie dzienniki z Ameryki

    Dzień przed…

    Jest wtorek. Do wyjazdu pozostał jeden dzień. Siedzę na wygodnej kanapie w moim domu i w myślach żegnam znajome mi kąty. Zostawiam je przecież na rok. I mimo, iż wiem, że przedmioty nie są ważne, to każdy z tych zgromadzonych w moim domu niesie ze sobą inną historię i przypomina miłe chwile. I dziwnie jest to uczucie. To tak jak odchodzisz z pracy i ten ostatni tydzień w firmie jest najwspanialszym tygodniem w karierze. Wszystko się udaje, ludzie są mili, nagle znajdujesz satysfakcję w rzeczach, które wcześniej cię bardziej nudziły.  Moje mieszkanie, jako przestrzeń, jakoś zawsze mnie irytowało, dlatego tak często chciałam z niego uciekać. A teraz stało się najprzyjemniejszym…

  • USA - połówka ROUTE 66

    Route 66 – droga do marzeń

    “Pojedziemy do USA, zjedziemy Route 66. Co Ty na to?” – takie pytanie usłyszałam pewnego zimowego wieczoru. “W sumie czemu nie. Roadtripy to nasz ulubiony rodzaj wypoczynku” – odpowiedziałam. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ta podróż tak bardzo nas zaskoczy. W 2013 roku zdecydowaliśmy się na wyprawę, od której nie oczekiwaliśmy wiele, a która zmieniła w nas praktycznie wszystko. Plan był taki, by planu nie mieć. Chcieliśmy prostu jechać, trwać w podróży doświadczając drogę wszystkimi zmysłami. A jeśli droga, to żadna inna niż Matka Dróg – Route 66. Droga, której chyba jako jedynej, poświęcono tyle miejsca w kulturze popularnej, i która od momentu obejrzenia Easy Rider czy Vanishing Point stała…

  • USA - połówka ROUTE 66

    TOP 6 najciekawszych miejsc na zachodzie USA

    Plan na wycieczkę był taki, by planu nie mieć. Oczywiście na naszej mapie podróży zaznaczyliśmy kilka miejsc, które musimy zobaczyć. Mieliśmy dwa cele: poczuć pustynię i po prostu jechać, trwać w podróży doświadczając ją wszystkimi zmysłami. Unikaliśmy wielkich miast, skupisk ludzkich i sztucznego amerykańskiego disneylandu. Polegaliśmy tylko na sobie, nawigacji i przygodnych znajomych napotkanych gdzieś na bezdrożach. Kiedy pojawił się pomysł wyjazdu nie czułam ogromnej ekscytacji i podniecenia. W podróży powrotnej do domu towarzyszył mi żal i smutek, że opuszczam miejsce, w którym zakochałam się już pierwszego dnia. Po roku patrzę bardziej trzeźwo na tą nasza przygodę, lecz cały czas z ogromnym sentymentem i nostalgią. Jeżeli ktoś chce odkryć inną…