Gdzie byliśmy,  Nie dzienniki z Ameryki,  OGÓRKIEM NA DRUGĄ PÓŁKULĘ

Historia jednego pierścionka – Utah

Czasem jest tak, że w pewne miejsca trafiamy zupełnie przypadkiem, a potem okazuje się, że wcale nie był to przypadek. Tak było z naszym pojawieniem się w Bluff.

Od tygodnia nie zaznaliśmy ciepłego prysznica. A bardzo go potrzebowaliśmy. Do tego chcieliśmy sprawdzić zawory w busie oraz dokonać kilku małych prac serwisowych. Potrzebowaliśmy zatem jakiegoś sensownego, spokojnego i niezapylonego miejsca. W naszej aplikacji wyszukaliśmy pola namiotowego z normalnym prysznicem. Najrozsądniejszą opcją i taką, która jest całkiem po drodze była miejscowość Bluff. Znajdziecie ją na drodze 191, którą później dojedziecie do Monument Valley.

Hole in the rock – czyli jakaś tam zwykła dziura?

Po drodze minęliśmy kilka zacnych formacji skalnych – mi od razu się spodobały, bo miały rdzawy odcień i głośno krzyczały, że Monument Valley już blisko. Minęliśmy też wielką czerwoną górę z wielką białą strzałką i wielkim białym napisem „Hole in the rock”. Zatrzymujemy się – zapytał Wrzos. Eeee tam – odpowiedziałam, sądząc, ze o kolejny wielki pomnik czegoś tam, by przyciągnąć turystów do miejsca, w którym nic nie ma.

„Jak w ogóle nazywa się ta miejscowość”? Zapytałam, „Bluff” – szybko odpowiedział Wrzos. No to jedziemy. Szybki nocleg, prysznic i ruszamy na Dolinę Monumentów.

Docieramy do Bluff

W Bluff przywitał nas niechlujny właściciel pola namiotowego i jego dzikie koty. Postanowiliśmy nie ruszać się stąd do rana. Po prostu nie robić nic i odpocząć. Chcieliśmy wyjechać wcześnie rano, by jak najszybciej być pry czerwonych skałach, do których ciągnęło mnie odkąd sześć lat temu widziałam je po raz ostatni.

Tradycyjnie nie udało się nam wstać wcześniej i tradycyjnie też w ostatniej chwili zmieniliśmy plany. Opuszczając miejscowość zauważyliśmy drewniane wozy kryte białym płótnem, jak te z Domku na Prerii. Bez wahania postanowiliśmy zobaczyć co się za nimi kryje.

Jak się okazało, zwykłe Bluff ma niezwykłą historię. Historię zwykłych ludzi i jednego pierścionka. Wozy zaprowadziły nas do zrekonstruowanej osady pierwszych osadników w Bluff. Odkryły przed nami historie zwykłych ludzi, którzy dokonali czegoś niezwykłego. Wiem… trochę to takie „amerykańskie”. To pokazywanie że zwykły człowiek potrafi wiele i że każdy z nas jest bohaterem.

Dla mnie jednak było to odkrycie niezwykłej historii zwykłego miejsca na mapie, gdzieś na południu Utah.

Fort Bluff

Do poznania historii Bluff zachęca nas pan w stroju sprzed 100 lat i pani przypominająca trochę dr. Quinn. Trochę na siłę wciskają do maleńkiej sali kinowej, gaszą światło i zamykają drzwi. Narratorem filmu jest dziewczynka, właścicielka małego zwykłego pierścionka. A ten pierścionek pokonuje z nią, jej rodziną i współtowarzyszami pustynne tereny Utah.

Przedziera się przez porośnięte krzakami prerie i głębokie kaniony, walczy z upałem pustyni, buduje nowe drogi i w końcu przekuwa się przez wielką górę tworząc „Hole in the rock”. (!) By w końcu dotrzeć do doliny, w której dziś mieści się Bluff.

Zapala się światło, a Dr. Queen oślepia nas blaskiem słońca z otwartych drzwi. Kiedy oczy przyzwyczajają się do światła zauważamy stare drewniane chaty tworzące małą osadę.

Spacerując wśród zrekonstruowanych domów możemy wejść w życie tych zwykłych ludzi, którzy pokonali setki mil, by dotrzeć do swego miejsca na ziemi. Widzimy jak żyli w podróży, ale też jak wyglądało ich życie na miejscu. Ich małe domy i dobytek, który przez góry i pustynie wieźli w drewnianych wozach: ich patchworkowe koce, wielkie metalowe łóżka, stare fotografie, naczynia z których jedli codziennie śniadanie i lalki, którymi bawiła się bohaterka filmu – właścicielka pierścionka.

To niezwykła historia zwykłego miejsca. Zwykłego Bluff. Zwykłych ludzi, którzy po prostu szukali nowego domu i swego miejsca.

A co się stało z pierścionkiem?

Może sami to odkryjecie trafiając kiedyś (może przypadkiem) do zwykłego Bluff.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *