• Nie dzienniki z Ameryki

    Dzień przed…

    Jest wtorek. Do wyjazdu pozostał jeden dzień. Siedzę na wygodnej kanapie w moim domu i w myślach żegnam znajome mi kąty. Zostawiam je przecież na rok. I mimo, iż wiem, że przedmioty nie są ważne, to każdy z tych zgromadzonych w moim domu niesie ze sobą inną historię i przypomina miłe chwile. I dziwnie jest to uczucie. To tak jak odchodzisz z pracy i ten ostatni tydzień w firmie jest najwspanialszym tygodniem w karierze. Wszystko się udaje, ludzie są mili, nagle znajdujesz satysfakcję w rzeczach, które wcześniej cię bardziej nudziły.  Moje mieszkanie, jako przestrzeń, jakoś zawsze mnie irytowało, dlatego tak często chciałam z niego uciekać. A teraz stało się najprzyjemniejszym…

  • Gdzie byliśmy,  OGÓRKIEM NA DRUGĄ PÓŁKULĘ

    Zmiany, zmiany, zmiany… czyli American trip VW Ogórkiem

    W pewnym momencie życia zdajesz sobie sprawę z tego, co jest na prawdę ważne. Dla nas liczą się nie zgromadzone przedmioty, ale to, co możemy przeżyć, poczuć i doświadczyć każdego dnia. Podróż daje nam właśnie tą niesamowitą możliwość odkrywania codziennie innych światów i przeżywania skrajnie rożnych emocji. Postanowiliśmy więc odbyć trochę dłuższą podróż niż zazwyczaj, bo czas przecieka nam przez palce niemalże z prędkością światła. Młodsi nie będziemy, a tego co uda nam się przeżyć, zobaczyć i poczuć nikt nam nie zabierze.  Już w czerwcu ruszamy, jak to mówią nam niektórzy, w „podróż życia”. Czy będzie to podróż życia? A może czekają nas jeszcze inne, nowe? Być może będzie to początek…

  • USA - połówka ROUTE 66

    Route 66 – droga do marzeń

    “Pojedziemy do USA, zjedziemy Route 66. Co Ty na to?” – takie pytanie usłyszałam pewnego zimowego wieczoru. “W sumie czemu nie. Roadtripy to nasz ulubiony rodzaj wypoczynku” – odpowiedziałam. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ta podróż tak bardzo nas zaskoczy. W 2013 roku zdecydowaliśmy się na wyprawę, od której nie oczekiwaliśmy wiele, a która zmieniła w nas praktycznie wszystko. Plan był taki, by planu nie mieć. Chcieliśmy prostu jechać, trwać w podróży doświadczając drogę wszystkimi zmysłami. A jeśli droga, to żadna inna niż Matka Dróg – Route 66. Droga, której chyba jako jedynej, poświęcono tyle miejsca w kulturze popularnej, i która od momentu obejrzenia Easy Rider czy Vanishing Point stała…

  • USA - połówka ROUTE 66

    TOP 6 najciekawszych miejsc na zachodzie USA

    Plan na wycieczkę był taki, by planu nie mieć. Oczywiście na naszej mapie podróży zaznaczyliśmy kilka miejsc, które musimy zobaczyć. Mieliśmy dwa cele: poczuć pustynię i po prostu jechać, trwać w podróży doświadczając ją wszystkimi zmysłami. Unikaliśmy wielkich miast, skupisk ludzkich i sztucznego amerykańskiego disneylandu. Polegaliśmy tylko na sobie, nawigacji i przygodnych znajomych napotkanych gdzieś na bezdrożach. Kiedy pojawił się pomysł wyjazdu nie czułam ogromnej ekscytacji i podniecenia. W podróży powrotnej do domu towarzyszył mi żal i smutek, że opuszczam miejsce, w którym zakochałam się już pierwszego dnia. Po roku patrzę bardziej trzeźwo na tą nasza przygodę, lecz cały czas z ogromnym sentymentem i nostalgią. Jeżeli ktoś chce odkryć inną…