Nie dzienniki z Ameryki,  OGÓRKIEM NA DRUGĄ PÓŁKULĘ

Monarch Butterflies – prawdziwy cud natury

Kilka lat temu przeczytałam o niezwykłych wyczynach zwykłych motyli. Nie sądziłam wtedy, że pewnego dnia, będę mogła zobaczyć je własnymi oczami.

Co takiego jest w tych motylach?

Motyle o których mówię to Motyle Monarchy. Są piękne, ich skrzydła to paleta żółci, rudości i brązów. Jednak nie to jest w nich najciekawsze.

Te małe owady pokonują tysiące kilometrów, by przezimować w jednym, ważnym dla nich miejscu.

Wszystkie Monarchy, podobnie jak Kanadyjczycy :), uciekają na zimę z chłodnej Kanady i Stanów Zjednoczonych, by hibernować dosłownie w kilku skupiskach w Meksyku w stanie Michoacan.

Pokonują nawet do 4 tysięcy kilometrów!

To jedyne motyle na świecie, które pokonują tak ogromne dystanse. Są w stanie przelecieć nawet 4 tysiące kilometrów. W tę podróż wybierają się tylko te motyle, które urodziły się późnym latem lub wczesną jesienią. W tym roku było ich aż tyle, że ich ruch został zarejestrowany przez radary pogodowe. Niesamowite – nieprawdaż?


My wybraliśmy się do El Rosairo Sanktuarium motyli położonym wysoko w górach. To tu między listpadem a marcem można oglądać miliony motyli. Jeśli pogoda dopisze latają pomiędzy drzewami jak oszalałe, część z nich oblepia gałęzie, tak, że te czasem aż łamią się pod ich ciężarem. 

Przy pełnej ciszy słychać tylko łopot ich skrzydeł – to doświadczenie nie do opisania. 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *